Witaj w sklepie KDC.pl. Jeśli jesteś tu pierwszy raz, możesz się zarejestrować, klikając tutaj
Historia zakupów | Przechowalnia | Twój profil | Zaloguj się / Zarejestruj się
CD JEWEL CASE, wysyłamy w: 48 godz. (2 dni robocze), szczegóły »
cena rynkowa: 37.80 zł
cena: 29.99 zł
oszczędzasz:
20%
Na własny koszt, na przekór nowym czasom – to cytat z ich wspólnej piosenki, ale i szczera prawda - Andrzej Piaseczny i Seweryn Kraj ewski pozostali sobą. Choć łatwo nie było…
Pierwszy z nich, chętnie bywa wpychany do przyciasnych szufladek, najpierw rockmana, później popowego łobuziaka i wreszcie wiecznego , nieco rozmarzonego chłopca, ale konsekwentnie z nich ucieka.... zobacz więcej »
Wydawnictwo: Sony BMG
data wydania: 30 marzec 2009
Kompozytor:
Seweryn Krajewski
EAN: 886975084029
Ilość klubików: 90 
Na własny koszt, na przekór nowym czasom – to cytat z ich wspólnej piosenki, ale i szczera prawda - Andrzej Piaseczny i Seweryn Kraj ewski pozostali sobą. Choć łatwo nie było…
Pierwszy z nich, chętnie bywa wpychany do przyciasnych szufladek, najpierw rockmana, później popowego łobuziaka i wreszcie wiecznego , nieco rozmarzonego chłopca, ale konsekwentnie z nich ucieka. Drugi, żywa legenda polskiej muzyki rozrywkowej, też ucieka – przed m edialnym zgiełkiem, sławą i blichtrem oraz oczekiwaniami fanów. Los chciał, że uciekając osobno, zupełnie przypadkiem wpadli na sieb ie i w dalszą podróż postanowili ruszyć razem. Do pierwszego spotkania Piasecznego i Krajewskiego doszło przed dekadą, przy okazji k rajowych preselekcji do festiwalu Eurowizji. Choć wtedy piosenkę skomponowaną przez byłego muzyka Czerwonych Gitar zaśpiewał Mieczys ław Szcześniak, pomiędzy Sewerynem i Andrzejem nawiązała się nić artystycznego porozumienia. Kompozycje Krajewskiego pojawiły się wi ęc już na wydanej w 2003 roku płycie „Andrzej Piaseczny”. - Dostałem od niego jedną piosenkę, drugą, przy kolejnej płycie udało mi s ię znowu poprosić go o jeden czy dwa numery - wspomina wokalista.Współpraca układała się na tyle dobrze, że w końcu klamka zapadła – Seweryn Krajewski zdecydował się skomponować dla Andrzeja Piasecznego cały album! Praca nad materiałem trwała wiele miesięcy, zarów no w leśnej samotni kompozytora, jak i warszawskim studiu nagraniowym.
O produkcję muzyczną albumu zadbał Rafał Paczkowski (znany ze współpracy z m.in.. Edytą Górniak, Ryszardem Rynkowskim, Lady Pank i d uetem Borysewicz-Kukiz), który ponadczasowym melodiom Krajewskiego nadał nowoczesny szlif. Ale bez taniego efekciarstwa - „Spis rzec zy ulubionych” to piękne naturalne brzmienia. - Bęben, bas, gitara, klawisze, fortepian, rhodes, przepiękne sekcje smyczkowe, bardzo ciekawe podejście do instrumentów dętych – wylicza wokalista. Teksty, proste i mądre, napisał Piaseczny. O czym? - O świecie, w któ rym żyjemy, o wątpliwościach, o pytaniach, których nigdy nie zadajemy sobie i naszym bliskim. „Spis rzeczy ulubionych” łączy oldskul owe, wręcz beatlesowskie myślenie o muzyce Krajewskiego z współczesną, popową lekkością śpiewu, charakterystyczną dla Piasecznego. T o pogodne, ciepłe piosenki, wzbogacone o lekką nutę melancholii, właściwą tym wszystkim, którzy poznali już ciemne strony egzystencj i na tym łez padole, ale potrafili przejść nad nimi do porządku dziennego. Krótko mówiąc, to album dojrzały, bo stworzony przez dwóc h dojrzałych artystów, ale zarazem świeży świeżością ich wzajemnej artystycznej relacji. Płyta, która już w dniu premiery przejdzie do klasyki polskiej muzyki rozrywkowej.
Oceń czy recenzja jest pomocna -
Album jest średni :-)
nieoddzielnie kojarzoną z polską piosenką. Trzeba przyznać, że słuchając tych utworów, nie można mieć wątpliwości, że ich koprodukcja nie należy do przypadkowych. Ich myślenie o muzyce bardzo często znajduje wspólne rozwiązania, przynoszące efekt prostej i ciepłej melodyjności. Trochę niemodne spojrzenie na popowe kompozycje iskrzą dużym urokiem. I mimo, że album nie jest aż tak mocno magnetyczny w swojej formie, jak chociażby ostatni pełny krążek w dyskografii Andrzeja, to jednak potrafi czasem przyciągać uwagę przejrzystą harmonią. Dobrze prezentują się utwory unoszone na fali przestrzennej lekkości. Do takich należy świeży charakter "Wszystko w jeden dzień" i wartościowy w swej przebojowości "Choć, przytul, przebacz". Warto zauważyć także nienachalnie dynamiczny klimat kawałka "Rysowane Tobie". Kolejnym momentem przy którym wypada się zatrzymać jest stonowana piosenka "Gdybym nie zdążył", przypominająca Seweryna Krajewskiego z najlepszych jego twórczych czasów. Niestety pojawiają się też kompozycje mniej udane. Rozczarowuje niewymyślny i przez to zupełnie banalny nastrój "Dotknięte- sprzedane" i "Wolna Twoja wola". Nie zachwyca także pospolitość rozciągająca się wraz z panoszącą się monotonią w jedynym na tej płycie wspólnym duecie obu artystów pt. "Cichej, spokojnej nocy". I nie uratowała tego utworu, doskonale zaaranżowana sekcja poszczególnych partii instrumentów. Jednak mimo, że nie można uznać całości jako spójnie udanej, to wszelkie niedoskonałości przykrywa szczerość przekazu i porywający ton urzekającego sedna tych piosenek. Pominąć należy też sporadyczne zapętlenie tekstowe Andrzeja Piasecznego, który próbując ukryć w tekstach jakieś historie sprawił, że nie zawsze są one dostatecznie czytelne. W tym wypadku najważniejszy jest styl i niekwestionowana naturalność wykąpana w dużej umiejętności docierania do intymnych zakamarków, powodujących złapanie oddechu w zabieganej codzienności.
1 z 2 klientów uznało recenzję za pomocną